Przejdź do treści głównej
Strona główna/Aktualności
Zieleń

Drzewa na Przymorzu Małym — co miasto wie, a czego nie liczy

Pewnie znacie to drzewo. Stoi przy ul. Kołobrzeskiej, jedno z niewielu w tym miejscu — a w jego koronie, zamiast gałęzi, wiszą wielkie zielone kule jemioły, która z roku na rok je wyniszcza. Albo mijacie przy Beniowskiego suchą gałąź, która zwisa nad chodnikiem i czeka na pierwszy mocniejszy wiatr. Drzewa na Przymorzu Małym to nie jest temat „ekologiczny" z gazety — to wasze codzienne podwórko, cień latem i to, czy po ulewie woda ma gdzie wsiąknąć.

Jedno z nielicznych drzew na ul. Kołobrzeskiej — zaatakowane przez jemiołę. Zgłoszone do usunięcia w ramach Zielonego Budżetu Obywatelskiego.fot. redakcja portalu

Dlatego nie dziwi, że drzewa wracają w zgłoszeniach do radnych częściej niż prawie wszystko inne. W końcu trafiły na biurko Prezydent Miasta — radny miasta Marcin Makowski (klub „Wszystko dla Gdańska") złożył interpelację „w sprawie stanu drzewostanu na terenie dzielnicy Przymorze Małe" i zadał ratuszowi dziesięć konkretnych pytań. Przeczytaliśmy i interpelację, i odpowiedź miasta — i wyszło z tego więcej, niż się spodziewaliśmy.

Najpierw to, co dzieje się na naszych ulicach

Zanim doszło do interpelacji, sprawa toczyła się tam, gdzie zawsze — od dołu, od mieszkańców.

To drzewo z naszego zdjęcia, przy ul. Kołobrzeskiej, mieszkańcy zgłosili do usunięcia w ramach Zielonego Budżetu Obywatelskiego — jemioła zaszła już za daleko. Podobnych zgłoszeń jest więcej. Radny dzielnicy Marek Meller złożył w styczniu 2026 roku wniosek (nr 44) do Gdańskiego Zarządu Zieleni o pielęgnację drzew — „usunięcie jemioły, uschniętych gałęzi oraz całych uschniętych drzew na ul. Beniowskiego".

Był też wątek Mściwoja II: prośba, żeby otoczenie ulicy w końcu zagospodarować — ławki, kosze i nasadzenia drzew, bo w poprzednich latach drzewa były tu cyklicznie usuwane „z powodu złego stanu", a nowych nie przybywało. I drzewa przy ul. Chłopskiej, które mają zostać dosadzone — również w ramach Zielonego Budżetu Obywatelskiego.

To wszystko jeden obraz: ludzie widzą konkretne drzewo za oknem i chcą, żeby ktoś się nim zajął. Interpelacja radnego miasta była naturalnym krokiem dalej — z pytaniem już nie o jedno drzewo, ale o to, jak miasto w ogóle zarządza całą dzielnicową zielenią.

O co zapytał radny

Dziesięć pytań Makowskiego można streścić tak: kto i jak bada nasze drzewa, ile ich jest, jakie to gatunki, ile z nich jest starych, czy ktoś sprawdza ich odporność na susze i wichury, ile drzew wycięto w latach 2022–2025, ile posadzono, co miasto planuje — i czy mieszkańcy oraz rada dzielnicy są w tym wszystkim pytani o zdanie.

Odpowiedź przygotowały dwie miejskie jednostki: Gdański Zarząd Dróg i Zieleni (drzewa przy drogach, w parkach i na zieleńcach) oraz Gdański Zarząd Zieleni (tereny komunalne). Pismo podpisano w czerwcu 2026 roku.

Co odpowiedziało miasto

Po pierwsze — kto się drzewami zajmuje. Stan zdrowotny ocenia się dwa razy w roku, zimą i w sezonie wegetacyjnym, metodą wzrokową (tzw. VTA), a pojedyncze, podejrzane drzewa bada się dokładniej, sprzętem. Wszystko ma trafiać do publicznej mapy: portal GeoGdańsk, warstwa „Gdańska Zieleń" — każdy może tam sprawdzić drzewa w swojej okolicy. Przeglądy idą według rocznych harmonogramów, a inspektorzy terenowi mają na nie po 16 godzin miesięcznie. Do tego dochodzą reakcje na wasze zgłoszenia.

Brzmi solidnie. Ale im dalej w odpowiedź, tym wyraźniej widać, gdzie kończy się wiedza miasta.

Wycinki i nasadzenia — bilans, którego do niedawna nikt nie liczył

Najciekawsze jest pytanie o wycinki. Okazuje się, że w latach 2022–2024 miasto w ogóle nie prowadziło ewidencji wycinek w podziale na dzielnice. Liczyć per dzielnica zaczęto dopiero od 2025 roku, po wejściu w życie zarządzenia Prezydenta Miasta nr 279/25 z 14 lutego 2025 roku i „Karty dla Drzew". Czyli na pytanie „ile wycięto u nas przez ostatnie lata" miasto szczerze odpowiada: do 2024 roku — nie wiemy, bo nie liczyliśmy.

Od 2025 roku dane już są. Dla drzew utrzymywanych przez GZDiZ w 2025 roku wydano decyzje na wycinkę 51 drzew (6 z decyzji Marszałka Województwa Pomorskiego, 3 Wydziału Ekologii i Energetyki Urzędu Miasta, 3 Pomorskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków), a w 2026 roku — 14 drzew (odpowiednio 4, 6 i 2). W drugą stronę: w 2025 roku posadzono około 39 drzew (4 wiosną, 16 jesienią i 19 z Zielonego Budżetu Obywatelskiego), a na jesień 2026 zaplanowano 51 nasadzeń zastępczych.

Z grubsza: po obu stronach wychodzi podobnie — wycięto około 65 drzew, a posadzono lub zaplanowano około 90. Bilans na plus. Warto jednak pamiętać, że część wycinek to decyzje, na które miasto nie ma pełnego wpływu (konserwator zabytków, marszałek województwa — zwykle przy większych inwestycjach), a „posadzono" i „dorośnie" to dwie różne rzeczy: nowa lipa potrzebuje lat, żeby dać taki cień jak ta wycięta.

Co konkretnie posadzono w 2025 roku? Głównie lipy (drobnolistne, krymskie, srebrzyste), platany, klony, a do tego głogi, wiśnie i kasztanowiec — m.in. przy Krzywoustego, Bora Komorowskiego, Czerwonym Dworze, Mściwoja II, Beniowskiego i Słowiańskiej.

A największe ma dopiero przyjść: jesienią 2026 roku miasto planuje 51 drzew nasadzeń zastępczych, z czego aż 25 na Skwerze im. Lucyny Leguć — dęby, ambrowce, wierzby, kasztanowce, czeremchy i grujeczniki. To realna, duża zmiana dla tej części dzielnicy.

Czego miasto nie wie

I tu robi się najciekawiej — bo część pytań radnego trafiła w próżnię.

Makowski pytał, ile drzew jest na Przymorzu Małym, jakie gatunki dominują i ile jest starych. Odpowiedź: inwentaryzacja owszem istnieje i jest dostępna w GeoGdańsk, liczba drzew „stale rośnie" — ale GZZ nie prowadzi zbiorczych danych o dominujących gatunkach ani o strukturze wiekowej drzewostanu dla dzielnicy. Mówiąc wprost: na pytanie „ile i jakie" miasto nie podaje ani jednej liczby dla Przymorza Małego. Zbieranie tych informacji „jest w toku".

Pytał też o odporność drzew na zmiany klimatu — susze, wichury, upały. Odpowiedź: osobnych analiz miasto nie robi, bo to wymagałoby długoletnich, dedykowanych badań naukowych. Przy doborze nowych drzew stawia się na gatunki rodzime, odporne na okresowe susze — i na tym się kończy.

To nie jest złośliwość urzędu, raczej szczere przyznanie do luki. Ale dla mieszkańca wniosek jest prosty: miasto sadzi i wycina, prowadzi mapę pojedynczych drzew — natomiast całościowego obrazu zieleni naszej dzielnicy, ilu drzew, w jakim wieku i jak odpornych, po prostu nie ma. Trudno planować przyszłość czegoś, czego się nie policzyło.

Szersze tło — jak to wygląda w całym Gdańsku

Żeby było sprawiedliwie: w skali miasta liczby idą w górę. Z „Zielonego Newslettera" GZZ wynika, że od 2021 roku miasto sadzi coraz więcej drzew — 377 w 2021, 635 w 2022, 683 w 2023, 711 w 2024 i 807 w 2025 roku. Jemiołę, która tak gnębi nasze drzewa, usuwa się w oparciu o badania dr. Włodzimierza Chojnackiego z lat 2019–2024 — objęły one m.in. Przymorze jako obszar szczególnie nią porażony. Więc kierunek jest dobry; pytanie tylko, ile z tego trafia konkretnie do nas.

Co to znaczy i co możecie zrobić

Obraz jest mieszany, ale uczciwie pokazany. Po stronie plusów: miasto sadzi więcej niż wycina, planuje duże nasadzenie na Skwerze Lucyny Leguć, reaguje na zgłoszenia, a od 2025 roku w końcu liczy wycinki per dzielnica. Po stronie znaków zapytania: do 2024 roku nikt tych wycinek nie liczył, a o tym, ile drzew i w jakim stanie mamy na Przymorzu Małym, miasto wciąż nie potrafi powiedzieć nic konkretnego.

Chcecie sprawdzić drzewa w swojej okolicy? Wejdźcie na portal GeoGdańsk, warstwa „Gdańska Zieleń".

Chcecie wiedzieć, co i gdzie miasto planuje wyciąć? Wnioski i decyzje o wycince są publiczne na stronie gzz.gda.pl.

Macie suche drzewo, jemiołę albo niebezpieczną gałąź pod oknem? Zgłoście to do GZZ albo do Rady Dzielnicy — jak pokazują zgłoszenia z Kołobrzeskiej i Beniowskiego, to działa.

Drzewo, które rośnie pięćdziesiąt lat, można wyciąć w godzinę. Dlatego warto patrzeć miastu na ręce — i dopytywać nie tylko „ile posadziliście", ale też „czy w ogóle wiecie, co u nas rośnie". Będziemy ten temat trzymać na oku — zwłaszcza jesienne nasadzenia na Skwerze Lucyny Leguć i to, czy GZZ doliczy się wreszcie naszych dzielnicowych drzew. Jeśli widzicie u siebie drzewo, które woła o pomoc — napiszcie do nas.

Źródła i powiązane tematy

Dokumenty

  • Interpelacja radnego Miasta Gdańska Marcina Makowskiego (klub Wszystko dla Gdańska) w sprawie stanu drzewostanu na Przymorzu Małym — 10 pytań
  • Odpowiedź Prezydenta Miasta Gdańska, pismo PD.5103.347.2026.MS (czerwiec 2026), przygotowana przez Gdański Zarząd Dróg i Zieleni oraz Gdański Zarząd Zieleni
  • Zarządzenie nr 279/25 Prezydenta Miasta Gdańska z 14.02.2025 (Karta dla Drzew — ewidencja wycinek per dzielnica)
  • Wniosek nr 44/2026 radnego dzielnicy Marka Mellera — pielęgnacja drzew (jemioła, uschnięte gałęzie i drzewa na ul. Beniowskiego)
  • Zielony Newsletter Gdańskiego Zarządu Zieleni — statystyki nasadzeń 2021–2025; usuwanie jemioły wg badań dr. Włodzimierza Chojnackiego (2019–2024)

Gdzie sprawdzić

  • Mapa drzew: GeoGdańsk, warstwa Gdańska Zieleń
  • Wykaz wniosków i decyzji o wycince drzew — Gdański Zarząd Zielenigzz.gda.pl

Powiązane na portalu

  • Profil radnego Marcina Makowskiego — interpelacje i aktywnośćotwórz profil
  • Zielony Budżet Obywatelski — zgłoszenia drzew na Kołobrzeskiej i Chłopskiejotwórz
  • Rada Dzielnicy Przymorze Małe — jak zgłosić sprawęotwórz
Opracowanie:Redakcja portalu